środa, 2 listopada 2016
"JAK CIĘ ZABIĆ KOCHANIE?" - Alek Rogoziński i Jego czarny, inteligentny humor.
Od miłości do nienawiści jest całkiem niedaleko, więc w każdym związku uważać trzeba. Dlatego, aby wyhodować miłość aż po grób, należałoby wyeliminować wszystkie czynniki niesprzyjające (z mężem na czele), co przy dobrze wykonanej robocie przynajmniej nagrobek gwarantuje. Niby z facetami żyć trudno, aczkolwiek zabić ich szkoda, ale nieco inaczej przedstawia się sprawa jeśli po trupie małżonka dojdzie się do celu wybrukowanego sporą ilością gotówki. Pojawia się tylko pytanie "Jak Cię zabić kochanie?". Odpowiedzi szukać należy, wszak jak się dobrze poszpera to i ksiądz się znajdzie, który poniekąd rozgrzeszenie da, bo sam się lubi na śmierci bogacić. A tam gdzie jest wielebny, tam są i zakonnice, oznaczające kłopoty. Bo co innego sprawić mogą kobiety, które dobrowolnie (albo co gorsza nie z własnej woli) koronkową bieliznę zamieniają na celibat? I niby temat jest śmiertelnie poważny, ale kiedy opowiada o tym Alek Rogoziński, to trudno jest powstrzymać kąciki ust przed wędrówką w górę (i to po trupach!). Po tej książce utwierdzam się w przekonaniu, że gdyby Autor opowiedział mi np. o dzisiejszej polityce, powodzi albo innej katastrofie to humor i tak miałabym wyśmienity. Jest więc zabawnie, ale... każdy żart ma w sobie trochę prawdy. Śmierć na przykład wydaje mi się być zupełnie rzeczywista.
wtorek, 25 października 2016
"PRACOWNIA DOBRYCH MYŚLI" - literacki psychotrop od Magdaleny Witkiewicz.
Regularnie zakochiwanie się jest bardzo kobiece. Występuje średnio co parę dni i przejawia się szybszym biciem serca i falowymi uderzeniami radości. Obiekty westchnień nie zawsze mają dwie nogi. Czasem są samymi butami, raczej bez odnóży. Czasem mają ciało utkane z koronki i kuszą rozłożone lubieżnie na wystawie. Ja dziś tych wszystkich przedstawicieli babskiego pożądania przykrywam grubym, ciepłym i cholernie miłym kocem (w którym to zakochać się trzeba). Płachtą uszczęśliwiającego materiału utkanego z losów dobrych ludzi, starających się wypruć każdą złą chwilę z życia. I nie czuję się normalna, kiedy wchodzę do ich świata otulona tym kocem. Bardziej obłąkana, albo upita rozweselającą nalewką, którą pić należy. Dla zdrowotności. I mam ochotę zaszyć się w kamienicy gdzie starsza pani zastanawia się w której części ciała dmuchana lalka ma ustnik. W budynku gdzie mieści się "Pracownia dobrych myśli", bo to miejsce w którym rozdają za darmo tyle ciepła i szczęścia, ile trudno jest zmagazynować łącząc wszystkie mniejsze i większe miłostki. Na ulicy Przytulnej czuję się od wejścia upojona szczęściem. Może to dlatego, że się zakochałam. Od pierwszej strony. Od pierwszej kropki Magdaleny Witkiewicz.
sobota, 22 października 2016
Niedomówienia - Anna Sakowicz - o czytaniu siebie i zapachu słów.
Chwilę po pierwszym legalnie wypitym alkoholu i dumnym wepchnięciu dowodu do portfela oczekuje się od człowieka jasnej deklaracji w którą stronę chciałby w życiu pójść. Przychodzi moment wyboru studiów, zawodu i sposobu życia. Wszechobecna presja i dobre rady życzliwych, którzy lepiej wiedzą jaka droga będzie najlepsza nie pomagają w odnalezieniu siebie. Działanie pod dyktando nierzadko wpycha ludzi w miejsca w których trudno jest doszukać się prawdziwego szczęścia. Życie przypomina rutynowe spełnianie cudzych oczekiwań. Lata mijają, a upływający czas pozwala na korozję osobistych marzeń. I nagle trudno jest rozpoznać osobę, która patrzy na nas z lustra. Trudno jest ją rozgryźć, szczególnie jeśli pozwala się (sobie) na niedomówienia. Jak więc oczekiwać od 19-latka, żeby się określił, skoro zrobić tego nie może blisko 40-letnia kobieta? I dlaczego w zasadzie ma ona z tym problem?
środa, 19 października 2016
IMMUNITET - "Psy to ludzkie stworzenia, w przeciwieństwie do ludzi" - Remigiusz Mróz.
Walki psów. Żywe maszyny do zabijania będące jedynie bezbronnym narzędziem w rękach "ludzi" żądnych krwi dostarczają im rozrywki i sporej ilości pieniędzy. To biznes. Sport. Uzależnienie. Mafijna zabawa będąca odskocznią od codzienności. Hobby bogatych, a zarazem bardzo ubogich jeśli o człowieczeństwo chodzi. Z tego miejsca droga do sądu powinna być prosta i zakończona wyrokiem, który nie ma nic wspólnego z niską szkodliwością czynu. Okazuje się jednak, że nierzadko kroczenie tą ścieżką sprawiedliwości przynosi skazanie na... sukces uwieńczony immunitetem. O podziemiu nie ma słowa, bo nikt nie łączy go z człowiekiem szybko wspinającym się na szczyt. Czasem jednak na samej górze potknąć się można o trupa. A, że po trupach zwykle idzie się do celu, to nasuwa się pytanie kto tą przeszkodę rzucił pod nogi szanowanego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kolega po fachu, przyjaciel z "zawodów" a może sam zainteresowany, który twierdzi, że ofiary nie znał i nie przebywał na miejscu zbrodni? Odpowiedź znaleźć albo dobrze ukryć ma Joanna Chyłka. A może w zasadzie ma ona nie przeszkadzać w tym Oryńskiemu?
środa, 12 października 2016
"ZABŁĄDZIŁAM" - Agnieszka Olejnik.
Co o życiu mogą wiedzieć młodzi ludzie? Jakie mają obowiązki? Jakie problemy?
Młodość wydaje się być bezpiecznym punktem na mapie życia. Naznaczonym największą ilością uśmiechów, beztroski i spokoju. To czas do którego niby chce się wrócić przez całe życie. Z założenia etap wolny od trosk, bólu. To też ten moment, kiedy popełnia się najwięcej błędów, za które najpewniej zapłacą inni. W rezultacie niektórzy nie mają szansy sprawdzić jak posmakuje im dorosłe życie ponieważ "stop" mówią gdy lat mają naście. Mówią to bez słów, samymi czynami, bo nierzadko wcześniej nikt o ich zdanie nie dbał. O pozwolenie nie prosił...
Zdarza się i tak, że etap młodości gwałtowanie zamienia się w smutną i trudną dorosłość na którą gotowym się nie jest. Ludzie błądzą, niezależnie od wieku, a kiedy na moment się odnajdą paraliżuje ich strach, który znów przysłania właściwą drogę. Niespodziewanie w "Zabłądziłam" (Agnieszka Olejnik) odnaleźć można nie tylko drogę, ale i siebie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

