piątek, 8 grudnia 2017

GRZECH - Max Czornyj



Gdy magiczny grudzień przynosi nie tylko śnieg, ale i zbezczeszczone ciała młodych kobiet, świat wydaje się być mocniej zmrożony. Coroczne polowanie na promocje zmienia się w pościg za człowiekiem, który zapracował na to, by nie określano go tym mianem. Trudno jednak znaleźć odpowiednie słowo, gdyż nawet "morderca" wydaje się być w tym przypadku pieszczotliwe. Ludzie reagują różnie. Jedni zapominają o świętach, inni zaczynają się modlić. To drugie jest jednak nie na miejscu. Grzech zalewa bowiem ulice Lublina i każe przypuszczać, że tym razem największy prezent pod choinką znajdzie ktoś piszący nietypowe, enigmatyczne listy wywołujące niepokój. Adresatami są rodziny, dla których puste miejsce przy stole nabiera zupełnie innego znaczenia.

SAMOTNOŚĆ WE DWOJE - Agnieszka Lis



Czasem między kochających się ludzi wdziera się rutyna tworząca mur dzielący ich wspólne życie na dwa niezależne, spotykające się pod jednym dachem. Brakuje rozmów, czułości, bliskości. Obojętność i niezrozumienie przykrywają uczucie i każą o nim zapomnieć. Zdarza się, że spragniony uwagi człowiek próbuje odnaleźć szczęście w cudzych ramionach lub w pracy. Ucieka z domu, od smutnego życia, które miało przecież wyglądać zupełnie inaczej. Nierzadko słowo "rozwód" działa jak zimny prysznic. Otwiera oczy, usta i pozwala wsłuchać się w głąb siebie. Zauważyć to, co przez lata było przemilczane lub zamiecione pod małżeński dywan. "Samotność we dwoje" zdarza się w wielu związkach i boli bardziej, niż ta znoszona w pojedynkę.

czwartek, 23 listopada 2017

WSZYSTKIE MOJE KOBIETY - Janusz Leon Wiśniewski



Gdyby pewien wybitny matematyk miał sprowadzić swoje życie do równania musiałby dodać do siebie wiele kobiet i każdą z nich rozpisać za pomocą innych emocji. Niektóre z nich zajęłyby sporo miejsca, inne nie wnosiłyby do zapisu zbyt wiele. Różnic byłoby mnóstwo - ich wiek, kolor włosów, charakter. Dzielenie życia występowałoby jedynie na chwilę i każdorazowo wyglądałoby inaczej. Patrząc na te swoiste cyferki widać, że dodając do siebie służbowe obowiązki nierzadko odejmuje się szczęście. Jaki jest więc wynik... życia? I kogo on zadowala?

wtorek, 14 listopada 2017

PUDEŁKO Z MARZENIAMI - Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński



A gdyby tak Mikołaj przyjmował pisemne pragnienia przez cały rok i starał się je spełniać w trybie pilnym? Gdyby jego "fabryka" mieściła się w polskiej restauracji, gdzie ciepła, młoda kobieta uśmiecha się podając szarlotkę, mimo, że wcale nie jest jej do śmiechu? O co prosiłby przybyły na miejsce mężczyzną, który jest za ładny na księdza i ma niecne plany związane z pewnym świętym? I co w liście napisałaby starsza Pani, która nie lubi kłopotów a jest... "wciągnięta na członka"?
Pewne jest, że byłby magiczny, przytulny i wesoły kawałek świata, a "Pudełko z marzeniami" pomieścić musiałoby wszystko, od zdrowia, poprzez nowy biust, aż do... duetu Witkiewicz&Rogoziński.

poniedziałek, 13 listopada 2017

JUTRO BĘDZIE NORMALNIE - Agnieszka Lis



Normalność kobiety kurczy się do codziennych obowiązków przeplecionych marzeniami. Dobę przepełnia wstawianie prania, robienie obiadu, ubieranie dziecka i dbanie o męża. Gdzieś pomiędzy zakupami a zmywaniem naczyń znaleźć można lukę. Niewielką, ale wystarczającą, by wcisnąć w nią piękny domek z tarasem, na którym czas płynie wolniej i pozwala na chwilę dla siebie. To wszystko wydarzyć może się "jutro", mimo, że od lat każdy nowy dzień wygląda identycznie jak poprzedni. Identycznie albo gorzej, o co dba teściowa, która przecież "zawsze chce dobrze". O dziwo to wcale nie jest normalne. Jest smutne, codzienne i pozbawione nadziei. Jest ludzkie, a ludzie powinni marzyć o tym, że "jutro będzie normalnie".