poniedziałek, 3 lipca 2017

POWTÓRKA - Marcel Woźniak




Niektóre sytuacje wracają jak bumerang w towarzystwie wyrzutów sumienia. Człowiek rozdrapuje rany i biczuje się świadomością popełnionych błędów. Chce odwrotu. Marzy o tym, by znów stanąć w miejscu, w którym się zbłądziło i wybrać inną ścieżkę. Najlepiej taką bez śladów krwi, żalu i smutku. W życiu doświadczonego policjanta szansa na obranie bezpiecznej, względnie spokojnej drogi pojawia się w momencie emerytury. Czasem jednak właśnie wtedy los funduje powrót do krwawej przeszłości. Leona Brockiego, 49-letnią gwiazdę policji na tym etapie czeka "Powtórka" życia w mieście pachnącym już nie tylko piernikami, ale i zbrodnią. Wszystko bowiem zaczyna się od morderstwa niewinnej dziewczyny. W morderczą zabawę od pierwszych linijek wciąga zdolny Autor - Marcel Woźniak.


Zmęczony, dźwigający spory ciężar Leon kończy służbę i żegna się z komendą, w której pierwsze kroki stawiał pod okiem ojca, policjanta. Chce zacząć żyć na nowo. Prostować zagmatwane relacje z córką i odbudowywać to, co przez lata skutecznie niszczył oddając się jedynie pracy. W niej zasłużył na miano legendy. Człowieka od zadań specjalnych. Jako dochodzący mąż i ojciec nie sprawdził się wcale, czego od dłuższego czasu żałuje. Chwilami marzy więc o powtórce.
"Wiem, jak to jest być odciętą gałęzią z rodzinnego drzewa."

W czasie, gdy Leon oblewa swoją szansę na swoiste odrodzenie, życie młodej kobiety dobiega końca. Nastoletnie ciało i okoliczności śmieci Laury skłaniają komisarza do powrotu na posterunek. Wszystkie ślady fundują powrót do przeszłości, a słowa "Brodzki jest winny" zmuszają do wejrzenia nie tylko wgłąb siebie.

Heraklit, morderca o wielu twarzach czeka na telefon pod numerem: 511 867 571.
Zachęcam do wysłuchania tego, co ma do powiedzenia.

W kryminalnym Toruniu rozkochał mnie Robert Małecki, który twierdzi, że "Najgorsze dopiero nadejdzie". Marcel Woźniak zadbał o to, by nastąpiła "Powtórka" jeśli chodzi o szybsze bicie serca w mieście pierników. W obu przypadkach książki mogę kupować w ciemno. Najlepiej z piernikami w pakiecie.


Zafascynowała mnie wielowymiarowa fabuła poruszająca nie tylko kwestie morderstwa. Autor skupił się m.in na rodzinnych skutkach ubocznych pracy policjanta. Bawiąc się słowem poruszył temat psów. Bezpańskich, gwarantujących wierność i bezpieczeństwo. Powieść napisana jest w sposób tak obrazowy, że czytając ma się wrażenie oglądania filmu, który niestety za szybko się kończy.
Na szczęście wiadomo już, że powtórka z Woźniaka nastąpi. Cieszy mnie to bardzo i mam nadzieję, że Leon nie będzie kazał długo na siebie czekać. Pierwszym tomem trylogii Autor "dał palec". Czekam na dwa kolejne tomy, by "pociągnąć całą rękę". :)
"Pokochał psa od razu. Jego obecność przepełniała go spokojem, a mądre, kochające oczy dawały nadzieję, że może jednak nie wszyscy na tym świecie go nienawidzą."
POWTÓRKA
Marcel Woźniak
Wydawnictwo IV strona
Premiera: 06.17
Stron: 464


1 komentarz:

Twoje zdanie jest mile widziane.
Pozdrawiamy,