czwartek, 28 grudnia 2017

MGNIENIE - Marcel Woźniak



Każdy człowiek ma przynajmniej dwie twarze, zwykle skrajnie różne. Przez lata gromadzimy maski sprawdzające się w danych okolicznościach. Nierzadko morderca ma też "ludzką" twarz, a stróż prawa odznaką kamufluje swoje mroczne "ja". Ponoć nic nie jest takie jak się wydaje. Skąd więc detektyw wiedzieć ma gdzie między morderstwem a zaginięciem leży prawda? I dlaczego szuka jej w kostnicy, mimo, że wierzy, iż jego porwana córka żyje? I czemu niektórzy sądzą, że to "Brodzki jest winny"?



W mgnieniu... oka życie Leona Brodzkiego całkowicie się zmienia. Wszystko co go dławi i odbiera mu siły równocześnie popycha go do działania. Każe mu biec i węszyć, mimo, że momentami złamane serce swój bieg zatrzymuje. Emocje towarzyszące śmierci ojca i porwaniu córki tworzą swoistą maskę bazującą na szaleńczej złości i braku empatii w stosunku do ludzi niespokrewnionych z nim. Pod nią kryje się smutek i żal. Miłość niemająca granic. Jaki jest więc prawdziwy Leon?


Od początku drugiego tomu z cyklu o Brodzkim widać przemianę głównego bohatera. Pod wpływem ostatnich wydarzeń rodzi się w nim ktoś zupełnie nieprzypominający poznanego w Powtórce policjanta. Momentami jego prześmiewcze podejście do ofiar nacechowane jest brakiem szacunku. Po chwili okazuje się jednak, że jest to śmiech przez łzy. Łzy ojca, męża i syna. Łzy śledczego.

Zmianom ulega także cała historia. W powieści więcej miejsca zajęły rozważania zahaczające o filozofię i psychologię. Ze stron uderza ontologia a logika... momentami zawodzi.
Całość nie do końca przypomina mi pełnokrwisty kryminał (mimo wielu ciał - porwanych, skrępowanych i/lub martwych), a bardziej powieść o pogoni za najważniejszym. Według mnie nowość Marcela Woźniaka z mrocznej historii o detektywie zamieniła się w intrygującą opowieść o człowieku, który przede wszystkim szuka siebie, a mordercę tropi przy okazji. Akcji jednak przy tym nie brakuje.



"Nic nie jest takim, jakim się wydaje", a mimo to Autor pozostaje ten sam. Ciekawi, zaskakuje i bawi się słowem. A robi to naprawdę dobrze.

MGNIENIE
Marcel Woźniak
Cykl: Leon Brodzki - Tom II
(Tom I - Powtórka)
Stron: 416
Wydawnictwo: IV Strona

1 komentarz:

  1. Powtórkę przeczytałam w mgnieniu oka, więc Mgnienie rozpocznę z wielką nadzieją ;)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest mile widziane.
Pozdrawiamy,