wtorek, 10 maja 2016

ZOSTAWIĆ DARINGHAM HALL - III TOM TRYLOGII autorstwa Kathryn Taylor - Odnalezienie siebie i sztuka mądrego egoizmu.


Na mapie cudzych wyobrażeń i planów łatwo jest zgubić własną drogę. Wielu ścieżek nie jesteśmy w stanie nawet zauważyć, mimo, że właśnie nimi powinniśmy kroczyć. Widzimy cel. Jasny i przyświecający, który często jest nam narzucony w czasach, kiedy jesteśmy jeszcze plastyczną masą. Czołgamy się do niego pokonując przeszkody i zdzierając kolana na życiowych zakrętach. Idziemy, bo ktoś nam powiedział, że powinniśmy. Wmawiał nam to tak długo, że w zasadzie zapomnieliśmy się zastanowić nad tym czego sami chcemy. Przez lata narasta w nas frustracja, którą odbieramy jako przejaw niespełnionej jeszcze ambicji. I nagle, kiedy już jesteśmy o krok, zdajemy sobie sprawę z tego, że przegrywamy życie krocząc po narzuconej trasie. I nie wiemy, czy zmienić wszystko, czy brnąć w to dalej. Zakładamy więc skorupę utkaną z chęci przeczekania, przemyślenia, zastanowienia się. Zamykamy się na świat. Uciekamy. Od cudzych pragnień, własnych marzeń, od ludzi. Im mocniej ich kochamy, tym dalej nam do nich nagle. "Zostawić Daringham Hall" to plątanina właśnie takich myśli. To próba odnalezienia osobistej ścieżki na życiowej mapie, którą wręczyło otoczenie z jasnym komunikatem, czego oczekują od nas inni. III tom serii o angielskiej posiadłości to próba udźwignięcia ciężaru narzuconego nam przez bliskich. To książkowy dowód na to, jak trudno wejrzeć we własne potrzeby, marzenia, uczucia. To próba odnalezienia siebie.

'Zostawić Daringham Hall' to III, ostatni tom bardzo życiowej historii przepełnionej bólem, niedopowiedzeniami i niepewnością. To plątanina miłości i nienawiści, będąca zobrazowaniem słów "chcę, a boję się"... Tu próbę wglądu we własne wnętrze (umysł, potrzeby, uczucia) podejmuje niejeden bohater. Każdy jest inny, ale łączy ich jedno - trudna przeszłość rzucająca się cieniem na teraźniejszość i czyhająca na przyszłość. Dużą rolę każdorazowo odgrywa dzieciństwo i przeżycia magazynowane przez lata. Wśród tych, którzy szukają siebie znajdziemy m.in.:
- Młodą panią weterynarz, wychowywaną przez niezbyt czułe wujostwo, któremu przeszkadzała mała dziewczynka,
- Biznesmena, który ciężką pracą osiąga sukcesy w życiu zawodowym, ale ponosi klęskę na prywatnej płaszczyźnie, gdyż jako sierota nauczył się nie ufać, nie wierzyć, nie angażować się,
- Studenta, który stoi na rozwidleniu i nie wie, czy iść ścieżką ojca biologicznego, którego poznaje po 20-paru latach, czy Taty, który był przy nim do tego czasu.
- Kobietę, która zdmuchuje 50 świeczek i obawia się, że jest "za stara" by zacząć żyć, tym bardziej, że do tego czasu jej egzystencja polegała na niemyśleniu o sobie,
- Faceta, który okrężną drogą stara się powiedzieć co czuje, ale nauczony doświadczeniem boi się zrobić stanowczy krok w przód,
- Wdowę, która swoje błędy stara się za wszelką cenę zakamuflować chamstwem, które ma ochronić ją przed wyrzutami sumienia,

Odnalezienie siebie w gąszczu trudnych przeżyć i cudzych wpływów jest niezwykle trudne i zarówno podjęte próby, jak i konkretne efekty oddziaływają także na życie innych. "Zostawić Daringham Hall" to nauka mądrego egoizmu polegającego na wsłuchaniu się we własne ja, ale i nie bycie głuchym na potrzeby otoczenia.

Aby całość była bardziej klarowna, przypomnienie:

Tom pierwszy - ""Powrót do Daringham Hall" to opowieść o tym ile zła mogą wyrządzić niedomówienia, jaką nienawiść można w sobie wyhodować do kogoś, kogo nie znamy i kto powołał nas na świat i o tym ile szczęścia można w nieszczęściu odnaleźć. Całość pokolorowana jest skrajnymi emocjami, które każdy z nas dobrze zna. Łatwo jest wczuć się w większość bohaterów i zobaczyć kawałek świata ich oczami." - Recenzja: tutaj.



Tom drugi - ""Ocalić Daringham Hall" to rozkwit tych tak odmiennych i paradoksalnie podobnych historii, które tocząc się obok siebie żyją w pewnego rodzaju symbiozie. Ocierając się o siebie drobiazgami wywierają wzajemnie wpływ na dalsze losy. Zostawiają ślady. Niszczą i budują. Wywołują presję i wzbudzają refleksję. Aż w końcu zlepiają się ze sobą i trafiają do nas jako spójna, życiowa całość." - Recenzja: tutaj.

Reasumując,
Cała historia jest tylko z pozoru oklepaną opowieścią o pięknych i bogatych, których łączy uczucie a dzieli ludzka zawiść i głupota. Tom III jest smutnym ukoronowaniem całości. Smutnym dlatego, że chciałoby się wchodzić w te wątki dalej i nie kończyć zbyt szybko.
Powieść "połyka się" bardzo szybko, z ogromnym zaciekawieniem i nie jest to tylko 'przyjemne zabicie czasu'. Cała seria (jak i pojedyncze tomy) zostawiają w głowie tematy do przemyślenia. Gdzieś w psychice zakorzeniają się mądre słowa Kathryn Taylor.
Siła ludzkich intryg, próba walki z sobą samym i chęć ucieczki przed osobistymi demonami - wszystko to mamy czarno na białym.

"ZOSTAWIĆ DARINGHAM HALL" zostało przepięknie wydane przez WYDAWNICTWO OTWARTE.
Więcej o powieści(ach) można poczytać: tutaj.

18 maja odbędzie się premiera! Do tego czasu warto (naprawdę) poznać dwa poprzednie tomy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twoje zdanie jest mile widziane.
Pozdrawiamy,