poniedziałek, 23 maja 2016

CUJO - Stephen King - wściekłe myśli psa po kontakcie z nietoperzem.


Jako małe dzieci boimy się potworów z szafy. Nasza wyobraźnia upiera się, że powieszona na wieszaku kurtka, to powoli sunące w naszą stronę cielsko kogoś/czegoś, co w nieoczekiwanym momencie złapie nas za nogę, lub zrzuci naszą jakże pancerną kołdrę, która jest jedyną skorupką tworzącą najbardziej bezpieczną kryjówkę. Raźniej czujemy się wtedy nie przy rodzicach, którzy przewracają oczami mówią "za dużo cukru jesz" albo "przestań wymyślać i śpij". Raźniej czujemy się przy psie. Pies nas rozumie i broni. Pies jest przyjacielem, choć często niezbyt mądrzy dorośli widzą w nim krwiożerczą bestię. Pies z natury jest istotą niezwykle przyjazną i oddaną, która nabiera negatywnych cech od ludzi. Ewentualnie od... nietoperzy. Mały, czarny, szczuropodobny stworek, rozbijający się nocą po świecie może bowiem powalić nawet ponad 80 kilo żywej miłości w postaci bernardyna. Robi to podstępnie, aż pies się wścieknie, i to dosłownie. Chore jest, by psi przyjaciel ochotę miał zabijać. To wbrew naturze (co potwierdzi każdy szczęściarz tulący się do kumpla na czterech łapach), a jednak Cujo nabrał ochoty na ludzkie mięso. Rabies virus uderzył mu do głowy, a Stephen King pokazał co pod tą czaszką się kłębiło. Co psie oczy widziały, zanim zęby poszły w ruch.


Teoretycznie w "Cujo" wszystko kręci się wokół wścieklizny i tego, jakie spustoszenie może wyrządzić pies. W zasadzie nie jakiś tam psiak, a kawał molosa, którego rękoskrzydły pseudokumpel potraktował wodowstrętem. W praktyce jednak nazwisko King zobowiązuje do tego, by nie dać się zdetronizować i pozostać władcą barwnych, niezwykle rozbudowanych, wielopłaszczyznowych opisów. Poznajemy więc nie tylko psa. W gratisie dostajemy jeszcze rodzinną sielankę, szczyptę zdrady, odrobinę romansu doprawionego odrzuceniem i możliwość podpatrzenia mechanika, którego ręce aż się rwały, by wylądować na twarzy żony.
"...Mężczyźni walczą o byt, kobiety walczą z kurzem. Odkurzasz puste pokoje i słyszysz czasami jak za oknem gwiżdże wiatr. Tylko że czasami wydaje ci się, że ten wiatr wieje w tobie..."
Wszystko to jest wymieszane i wsadzone do świata, który łatwo jest sobie wyobrazić dzięki zdolnościom autora, do przekazania nawet najmniejszych szczegółów. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że dzieła Stephena trafiają na duży ekran. "Cujo" też się tam rozgościł.



Sama świadomość, że pies jest chory i to na schorzenie, którego wyleczyć się nie da (ani go przegapić) powoduje, że ci empatyczni drżą i co 365 dni fundują przyjacielowi szczepionkę chroniącą go (i ich samych) przed niezwykle niebezpieczną antropozoonozą. Tutaj jednak mamy możliwość spojrzenia na wściekliznę nie tylko z boku, jako potencjalne ofiary, które muszą zakończyć psie cierpienie, zanim on postawi krzyżyk na drogę, na drugą stronę. W powieści mamy możliwość spojrzeć na świat z psiej perspektywy. Wcielić się w zakażoną żywą maszynę do zabijania.
"...Bliskich poznaje się po chodzie. To jedna z tych tajemniczych zdolności, które rozwijają się z biegiem lat..."

Ludzka strona też jest dokładnie ukazana. Choć, słowo "ludzka" może być użyte lekko nad wyraz, gdyż to, jak reaguje społeczność miasteczka Castle Rock jest próbą ich człowieczeństwa.
"...Świat jest jednak cholernie kruchy, kruchy jak te wydmuszki, wszystkie z wierzchu piękne pomalowane, ale puste w środku...".


Reasumując, tym razem Król grozy - Stephen King serwuje nam nietypowy horror, który dla miłośników zwierząt stanie się prawdziwą masakrą. Mam nadzieję, że każdy czytający prócz rozrywki, wzruszeń i nerwów wyciągnie z tej powieści także świadomość tego, jak ważna jest coroczna podróż do weterynarza celem dokonania specjalistycznej iniekcji. Istnieje też prawdopodobieństwo, że po książkę sięgną głównie ci ludzie, którzy mają na tyle oleju w głowie, by o tych szczepieniach pamiętać.
Polecam, choć Kinga (szeroko znanego jako twórcę "Zielonej mili" reklamować nie trzeba).

"Cujo" wydane przez wydawnictwo Albatros kupić można (najtaniej) na stronie:http://www.taniaksiazka.pl/cujo-pocket-p-564961.html

Aktualnie mają -12%, co przy ich i tak najniższych cenach jest dość kuszącą propozycją. Jeśli więc drogi czytelniku masz ochotę kupić za grosze bezcenną rozrywkę - TANIA KSIĄŻKA zaprasza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twoje zdanie jest mile widziane.
Pozdrawiamy,