poniedziałek, 19 czerwca 2017

ZAPISANE W WODZIE - Paula Hawkins



Są takie miejsca - lasy, urwiska, głębiny - gdzie natura stwarza optymalne warunki do żegnania się z życiem. Swoim specyficznym pięknem wysyła wręcz zaproszenie do ludzi noszących zbyt duży smutek w sercu. Jedna samobójcza śmierć ciągnie za sobą kolejną, jakby dawała przyzwolenie na pożegnanie się ze wszystkimi problemami. Na skraju lasu, nad przepaścią, na brzegu topieliska samobójca zostawia ciężar, który później podnoszą jego bliscy. Dodaje im też do niego pytanie "dlaczego?", na które trudno jest znaleźć dobrą odpowiedź. A ponoć ludzie nawet po śmierci mogą dużo powiedzieć. Ponoć wszystko jest "Zapisane w wodzie". Cała historia. Kilka jej wersji.

czwartek, 8 czerwca 2017

ZAKŁADNIK - Przemysław Borkowski



Przeszłość wraca i paraliżuje, nie oszczędzając nikogo. Jej ciężar dotyka także tych, którzy teoretycznie powinni trzymać emocje na smyczy. Studiowanie psychologii i doradzanie ludziom nie jest złotym środkiem, by uporać się z tym, co się wydarzyło. W przypadku Zygmunta Rozłuckiego nie pomaga także zapijanie bólu, smutku i poczucia winy. Najbliżsi, którzy odebrali sobie życie wciąż go prześladują i sprawiają, że terapeuta staje się więźniem własnej przeszłości. Jak się okazuje, nie on jedyny. "Zakładnik" minionych lat może obudzić się w każdym.

wtorek, 30 maja 2017

NAJGORSZE DOPIERO NADEJDZIE - ROBERT MAŁECKI - Graviora manent.



Podobno zawsze może być gorzej, ale czasem aż trudno w to uwierzyć. Ilość tragedii przypadająca na jednego człowieka zdecydowanie powinna być ograniczona. W pewnym momencie zasoby smutku, żalu i cierpienia mogłyby się wyczerpać i dać chwilę na złapanie oddechu. Chwilę, na zebranie sił do dalszej walki, która staje się podstawą egzystencji. W przypadku Marka Benera, fundamentem życia jest kurczowe trzymanie się przeszłości. Od trzech lat jedyny cel sprowadza się do poszukiwań najmniejszego śladu po zaginionej żonie i córeczce, której reporter nie widział na oczy. Nieustannie towarzyszy mu bezsilność, strach i rozrywający ból. Tęsknota, która zamieszkała z nim na stałe i uwiła sobie gniazdko w dziecięcym pokoju i na pustej, zimnej stronie łóżka. Kreator jego świata - Robert Małecki zapowiada jednak, że "Najgorsze dopiero nadejdzie". W przypadku bohatera wierzę mu całkowicie, natomiast biorąc pod uwagę samą książkę, wydaje mi się, że jest zupełnie odwrotnie. Im dalej, tym lepiej. Najlepsze historie z Torunia nadejdą z tym nazwiskiem.

poniedziałek, 29 maja 2017

DENIWELACJA - Remigiusz Mróz



Uciekając przed demonami przeszłości można dotrzeć do takiego miejsca, w którym człowiek całkowicie zgubi siebie, a mimo to, nadal będzie dźwigać swój bagaż doświadczeń. Wizja ocalenia kogoś z "pożaru" może wtedy jawić się jako sposób na uratowanie siebie. Na odkupienie swoich win i zagłuszenie wyrzutów sumienia. Bardzo szybko i łatwo można się sparzyć i sprawić, że płomienie dosięgną także tych, których chciałoby się ochronić, szczególnie wtedy, jeśli nie zgasimy pożarów po drodze. Komisarz Wiktor Forst ewidentnie się pogubił. Stanął w ogniu pytań i nieświadomie zaciągnął do niego tych, których nie chciałby wciągać do prywatnego piekła. Remigiusz Mróz go poprowadził.

środa, 24 maja 2017

Fundacja SOS Bokserom - życie w siedzibie. Piekło w raju.



Jeden, dwa, pięć, dziesięć, dwadzieścia psów. Raj na ziemi. Tyle miłości, tyle szczęścia. Na zdjęciach wszystkie zgodnie śpią razem, ewentualnie siedzą obok siebie i wpatrują się w człowieka.
"Fajnie macie w tej siedzibie Fundacji! Zazdroszczę." - słyszymy i przyznajemy rację, bo przecież tyle psów, to dwadzieścia razy więcej przyjemności. Cudownie jest mieć takie stado. Na zdjęciach nie widać jednak ani obowiązków, ani reszty emocji. Każdy skupia się na uśmiechniętych mordkach. Nikt nie zauważa ludzkiego strachu i zmęczenia. Nikt nie widzi tego, jak wygląda każdy dzień w siedzibie. Dzień i noc, bo przecież i w nocy psy chorują i potrzebują uwagi, troski. Każdy zapomina o tym, że siedziba SOS to też dom ludzi, nie tylko psów. Każdy zapomina, że codzienne poświęcenie swojego życia to wolontariat, a nie praca zarobkowa. Jak więc to wygląda naprawdę?

wtorek, 23 maja 2017

BOKSER JAK MALOWANY. Saal Digital.




Boksery są różne! Na tyle różne, że raczej trudno jest mówić o wzorcowym charakterze. Jedne są stateczne i powolne (oczywiście do czasu zobaczenia piłki albo listonosza, tudzież nie swojego kota), innych wszędzie pełno i ma się wrażenie, że potrafią huśtać się na żyrandolu. Do tych drugich zdecydowanie należy Missi. Ona nie idzie, ona skacze i biega. Ona nie śpi, ona się regeneruje i ładuje akumulatorki. Ona nie przytula się główką, a całą sobą, łącznie z najmniejszym pazurkiem i końcówką ogonka. Wciska się na kolana, merda i zlizuje cały makijaż. I kiedy ktoś ją widzi, zadaje jedno, teoretycznie proste pytanie - "czy ona kiedykolwiek jest spokojna?". Po minie wnioskujemy, że uznaje je za retoryczne. Odpowiedź jednak jest - "tak, czasem jej się zdarza, przez chwilkę". Dowód na to wisi na ścianie. Piękny dowód.

wtorek, 16 maja 2017

PROM - Ove Løgmansbø - Remigiusz Mróz



Czasem "koniec podróży" brzmi niepokojąco i zbyt dosadnie, a "atrakcje" w drodze mogą się okazać gorsze od choroby morskiej. Szczególnie nieprzyjemnie robi się w momencie, jeśli następuje on na otwartych wodach, a panująca pogoda sprzyja ogólnej panice. Wszelkie drogi ucieczki zostają odcięte, a kontakt z jednostką umiera, niekoniecznie śmiercią naturalną. Zamknięci na promie ludzie marzą tylko o tym, by w spokoju postawić stopy na lądzie. Nie wiedzą jednak, że i tam nie jest do końca bezpiecznie. Uwięziona na pokładzie policjantka czuje się w obowiązku by ratować sytuacje i dowiedzieć się, co spowodowało przymusowy postój. Z minuty na minutę traci jakiekolwiek panowanie nad sytuacją. Po chwili wolałaby zapewne żyć w niewiedzy. Podobne odczucia ma czekający na nią mężczyzna, mimo, że jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego, o ilu rzeczach wolałby nie wiedzieć.

LECZENIE POPRZEZ ŻYWIENIE - wiosna w sercu psa?


Robi się ciepło, dni są coraz dłuższe, a to sprzyja spacerom, wypadom do lasu czy gonitwie po łąkach. Każdy pies musi się przecież wybiegać, wyspacerować, wyniuchać, co w trawie piszczy i który psi kolega już odwiedził teren. Trudno więc psu zabronić korzystania z uroków lata i pięknej aury. Pamiętajmy jednak o niebezpieczeństwach, które czyhają na naszych podopiecznych.

czwartek, 11 maja 2017

POŁÓW - Remigiusz Mróz - Ove Løgmansbø


Czasem choroba ujawnia się dopiero wtedy, gdy zacznie się grzebać w organizmie. Objawy mogą być uśpione przez wiele lat. Dotyczy to zarówno pojedynczego człowieka, jak i całej społeczności. Do przymusowej "diagnostyki" doprowadzić może nie tylko odgórne zlecenie badań ale i kultywowanie tradycji. I tak z pozoru "zdrowe" Wyspy Owcze zaczynają odczuwać pierwsze symptomy choroby podczas corocznego połowu grindwali. Okazuje się, że ktoś ma na rękach krew nie tylko ssaków z rodziny delfinowatych. Dowodem na to jest ludzka czaszka znaleziona w żołądku jednego z wyłowionych zwierząt. Choroba społeczeństwa przypadkiem daje więc o sobie znać po wielu latach. Skutki odkryć próbują ludzie, którzy nie zawsze mogą się pochwalić zdrowym rozsądkiem lub zdrowym organizmem.

poniedziałek, 8 maja 2017

CZEREŚNIE ZAWSZE MUSZĄ BYĆ DWIE - Magdalena Witkiewicz

fot. Małgorzata Kowalska
Całe życie szukamy swojego miejsca na ziemi. Marzymy o czterech ścianach, w których zbudujemy swój własny kawałek świata. Rodzinę. Wieszamy na ścianach zdjęcia i zastanawiamy się jakich scen były świadkami. Co widziały, co słyszały i czym my wypełnimy przestrzeń między nimi. Czasem ten przeznaczony nam dom spokojnie czeka na nas setki kilometrów od miejsca, w którym się znajdujemy. Zatrzymuje niejeden sekret. Historie, którymi chętnie się z nami podzieli. I kiedy wreszcie przekroczymy próg nowego gniazdka do drzwi zapuka ktoś, kto z całą pewnością będzie miał wpływ na nasze dalsze życie. Nierzadko odwiedzi nas przeszłość. Słodko-gorzka, budząca niepokój, niosąca odpowiedzi na niektóre pytania. Udowodni nam, że "Czereśnie zawsze muszą być dwie", bo samotność nie zrodzi odpowiednich owoców. Nie nakarmi nas niczym dobrym. Magdalena Witkiewicz zrobi to za to za dwoje.

sobota, 6 maja 2017

JUŻ NIE UCIEKAM - Anna Sakowicz - trylogia kociewska.




Kobieta po przejściach, w wieku, w którym według sporej części społeczeństwa nie wypada ryzykować i zmieniać czegokolwiek postanawia walczyć o marzenia. W koronkach i z motylami w brzuchu (co zapewne też nie przystoi) pozwala sobie na życiową rewolucję. Pakuje manatki, sprzedaje mieszkanie i z pokaźną sumką znacznie zmienia lokalizację. Wydaje jej się, że podąża za miłością. Szybko jednak dochodzi do wniosku, że po prostu szuka siebie. Nie ogranicza się do jednego miejsca i w niejednych męskich oczach sprawdza swoje odbicie. Flirtuje i walczy. Zamyka trupy w szafie i wynosi meble ze strychu. Nadaje im nowe życie i tym samym funduje je sobie. Najmocniej odczuwa to, gdy decyduje się na otwarcie wymarzonej kawiarni. Nie bez znaczenia pozostają też wizyty w hospicjum. Wszędzie tam - w nowym miejscu, w nowym świecie, w nowym życiu - próbuje się odnaleźć. I wcale nie uważa, że po czterdziestce jest na to "za stara". Jest odważna i głodna życia, zupełnie jak Autorka książki - Anna Sakowicz.

wtorek, 25 kwietnia 2017

ENKLAWA - Ove Løgmansbø - Remigiusz Mróz



Wyspy owcze. Pięknie, nieco zamknięte i skryte przed światem miejsce, w którym wszyscy się znają, jest na tyle bezpieczne, że ludzie nie mają w zwyczaju zamykać drzwi. Mimo kapryśnej, niezbyt optymistycznie nastrajającej pogody i codziennego wlewania w siebie sporej ilości alkoholu, nie dzieje się tam kompletnie nic złego. Poziom agresji równa się krzywym spojrzeniom i ewentualnemu przemodelowaniu męskiej twarzy. Na tym koniec. Bajkowy świat nie jest więc przygotowany na... czarną owcę, która odpowiada za morderstwo młodej dziewczyny. Od lat 80 taka sytuacja miała miejsce jedynie raz, więc społeczeństwo nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Z dnia na dzień sprawa robi się coraz trudniejsza i coraz ciekawsza. Spokojny "inny świat" przeżywa trzęsienie ziemi. Warto to zobaczyć na własne oczy, tym bardziej, że "bilet" nie jest drogi (chwilowo 26 zł).

wtorek, 18 kwietnia 2017

TURKUSOWE SZALE - Latające trumny Remigiusza Mroza.



Niebo kojarzy się z wolnością i ze szczęśliwą, rajską krainą, która gwarantuje odrodzenie. Poniekąd właśnie o to walczyli ludzie wzbijający się w powietrze w "latających trumnach". "Do nieba" szli na własne życzenie i każdorazowo liczyli na to, że uda im się bezpiecznie zejść na ziemię z poczuciem dobrze wykonanej misji. Na wroga polowali nocą, zaraz po wystukaniu w osłonkę prośby, by Bóg miał na nich oko. Strącając przeciwnika przestrzegali kodeksu, który pozwalał wierzyć, że w przestworzach odbywa się wojna między maszynami, nie między ludźmi. Polacy z 307 Nocnego Myśliwskiego Dywizjonu na brytyjskim niebie zapisali historię. Dziś lot do przeszłości funduje Remigiusz Mróz łącząc fakty z (niepokojącą) fikcją literacką. Autor tradycyjnie szybuje wysoko.

wtorek, 11 kwietnia 2017

PSI PAMIĘTNIK. Fotoksiążka Saal Digital Polska.



Jedyną "wadą" zwierząt jest uleganie zbyt szybkiemu uciekaniu czasu. Maleńkie łapy rosną, mordka, może więcej pomieścić, a na ludzkie kolana wdrapuje się pokaźniejszy "słodki ciężar", niż na początku. Oczy nabierają mądrzejszego wyrazu, jakby każdego dnia zauważały coś, czego człowiek nie dostrzega. I choć w ciele kochanego zwierzaka wciąż mieszka szczeniak, który łapie za skarpetki, biega za piłką i tarmosi poduszki, to na zewnątrz zaczynają się pojawiać siwe włoski. Czas biegnie szybciej niż bokser, choć, kiedy ten "żywy pocisk" się rozpędzi, można się pokusić o stwierdzenie, że osiągają podobną prędkość. Radosnego psa, który coś wypatrzył nie sposób dogonić, ale warto spróbować go przywołać (licząc na to, że tymczasowo nie ogłuchł, co się zdarza). Z czasem jest podobnie. Raczej go nie dogonimy, ale możemy przywoływać wspomnienia. Na szczęście.

środa, 29 marca 2017

INWIGILACJA - Remigiusz Mróz - zamach na czytelnika.



Joanna Chyłka dwoi się, by swoje prywatne zawirowania przełożyć na zawodowy sukces. Sprawa nie jest łatwa z powodu "choroby", która mocno wpływa na jej modus operandi. Dolegliwości i okoliczności sprawy modyfikują nie tylko jej sposób działania, ale i podejście do życia. W niezależnej pani mecenas nieśmiało budzi się kobieta, a że w naturze pań leży zmienność, weryfikacji podlega jej pogląd na temat "obcych". Obronę niedoszłego zamachowca utrudnia nie tylko niechęć do "przybyszów", ale i niewątpliwy udział służb. Nie bez znaczenia pozostaje także podjęcie jednej z najważniejszych decyzji w życiu i zmaganie się z jej konsekwencjami.
Chyłka staje do walki. Tym razem jej metody można określić mianem wyjątkowo nietypowych.

czwartek, 23 marca 2017

LECZENIE POPRZEZ ŻYWIENIE - WIOSNA.




W psim świecie wiosna powinna być wyznaczona jako pora wzmożonej kontroli. Powodów ku temu jest mnóstwo. Nie bez przyczyny marzec jest miesiącem sterylizacji, co oznacza, że wiele lecznic wprowadza program darmowego lub sporo tańszego zabiegu zapobiegającego rodzeniu się nowych, często obciążonych chorobami psów, (które w przeważającej części trafią na ulicę), psim ucieczkom i chorobom powiązanym z burzą hormonalną. Wiosna to też czas zabezpieczenia przeciw kleszczom i pchłom oraz zmiany diety, gdyż zimowy "dodatek" nie jest już potrzebny. Nie zawsze jednak odpowiednie dobranie pożywienia jest sprawą prostą. Są psy, które w tej kwestii wymagają specjalnej troski. Do nich z całą pewnością należy nasza Missi.

poniedziałek, 13 marca 2017

"SZCZĘŚCIE PACHNĄCE WANILIĄ" - Magdalena Witkiewicz



O dziwo "Szczęście pachnące wanilią" może mieć kompletnie różne smaki. Smak macierzyństwa, powrotu do pracy, ciepłej kawy, kawałka tortu niekoniecznie przeznaczonego do jedzenia, czy smak ćwiczeń o czwartej nad ranem (kiedy to każdy normalny człowiek śpi, pomijając matki karmiące i Pisarki). "Szczęście pachnące wanilią" kojarzy się lekko, słodko i niezwykle dobrze. Nie tuczy i z całą pewnością nie zawiera glutenu. Produkuje endorfiny, które malują się na twarzy, szczególnie jeśli o tej życiowej radości pisze (przypuszczam, że o czwartej nad ranem) Magdalena Witkiewicz. Ta książka polepiona jest lukrem macierzyństwa, momentami ściągniętym przez dzieci.

sobota, 11 marca 2017

ODWAŻONA - Danuta Awolusi.




O ile więcej problemów udźwignąć musi kobieta przygnieciona ciężarem dodatkowych kilogramów? Trudno jest zliczyć je wszystkie, szczególnie jeśli wskaźnik BMI wskazuje na to, iż największą tragedią przestaje być fakt braku odpowiedniego rozmiaru w sklepie, czy kąśliwe docinki "życzliwych" spotykanych na każdym kroku. W grę wchodzą już nie tylko względy wizualne i obniżone poczucie wartości, ale i kwestie zdrowotne. Stojąc przy lustrze nie myśli się jednak o osłabionym sercu czy obciążonych stawach. Jeszcze bardziej zapomina się o tym stojąc przed lodówką, czy knajpą serwującą przede wszystkim kalorie. Puste. Nie wnoszące nic dobrego. Przypominające raczej truciznę, która powoli prowadzi do autodestrukcji. Życie ludzi (a w szczególności kobiet) z nadwagą jest dosłownie ciężkie. Danuta Awolusi na własnej skórze przekonała się o tym, że walka z dodatkowymi kilogramami to ten sam kaliber. Autorka wie także, że  kobieta "ODWAŻONA" ma zdecydowanie lżej na sercu. Jej książka to spowiedź młodej dziewczyny ważącej 140 kilogramów i gubiącej połowę.

sobota, 4 marca 2017

PANNY ROZTROPNE - Magdalena Witkiewicz - część 2 serii o Milaczku.



"Panny Roztropne" powinny mieć przy sobie zawsze oliwę do lampy, tudzież zapasowe baterie do latarki, która za zadanie ma rozjaśnić staropanieńskie życie i rzucić światło na oblubieńca. Panny roztropne zwykle mają problemy - niezależnie od tego, czy ewentualny obiekt westchnień pojawia się na horyzoncie, czy stoi w cieniu. Bycie (z) taką panną bywa więc kłopotliwe. Kłopotliwe i zabawne. Ich życie przypomina romantyczną komedię w której wątek miłośny nie jest oklepany, chociażby z uwagi na to, że przydarzyć się może w każdym wieku i w każdym... rozmiarze. Doskonale wie o tym Milaczek. Jeszcze lepszą specjalistą jest Magdalena Witkiewicz.

środa, 22 lutego 2017

MILACZEK - Magdalena Witkiewicz - Książkowa komedia romantyczna



Elementarną częścią życia każdej kobiety jest rozpacz. Nierzadko jest to płacz przez łzy spowodowany nadmiarem kilogramów i niedoborem miłości. Wiek też odgrywa ważną rolę, szczególnie jeśli uciekający czas nie zbliża do pierścionka, tudzież innego świecidełka będącego gwarancją przeskoczenia z pozycji starej panny, na pożądany etat żony. A, że na smutek najlepsza jest czekolada, kobiece koło się zamyka. 26 letniej Milence zdecydowanie się zamknęło, choć do pewnego pana się przymilała, a z dietą zaczynała nieraz niebezpieczny romans. Milaczek nie ma szczęścia, ale na wsparcie narzekać nie może. Z pomocą przychodzi nastoletnia ciotka Zosia, zapakowana w 65 letnie ciało (ubrane w seksowne koronki) i siedmioletnia Zuza, która ma bardzo poważne sprawy na głowie. Pies - Parys Antonio, także pomaga. Wyjada wszystko, prócz czarnych żelków.

czwartek, 16 lutego 2017

"Opowieść niewiernej" - Magdalena Witkiewicz - spowiedź kobiety. Kochającej i niekochanej.



"Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz, że Cię nie opuszczę, aż do śmierci". To naszpikowane emocjami zdanie, wypowiadane we wzniosłej chwili, tworzą piękne, puste słowa. Nic nieznaczące. Wszystkie te obietnice nie mają racji bytu w związku, w którym wygasa czułość, namiętność i troska. Co czuje kobieta, która te niedobory chce uzupełnić? Czego żałuje i na co czeka? Czy to zdrada zabija miłość? A może nie ma już czego zabijać. O tym jak smutne jest żebranie o uczucia i ile kosztuje czerpanie ich z innego, niezaobrączkowanego źródła uzmysłowić może tylko "Opowieść niewiernej". Szczególnie jeśli pisze Magdalena Witkiewicz.

środa, 15 lutego 2017

KARUZELA - Agnieszka Lis - "...i że cie nie opuszczę... aż do śmierci"



Świat kręci się zwykle wokół kariery, pieniędzy i spełniania materialnych marzeń. To, co ważne rozmazuje się, ale przepełnia nas myśl o tym, że mamy jeszcze czas żeby to dostrzec. Mamy całe życie. Nie myślimy jednak o tym, że ilość naszych dni jest policzona. Może ich być za mało. Co gorsza każdy z nich może być naznaczony bólem, cierpieniem i strachem. I przestajemy skupiać się na tym, że dzieciom trzeba kupić nowe buty, koniecznie markowe. Zaczynamy się zastanawiać kto o to zadba, gdy nasz czas na to się skończy.
Rzadko brakuje mi słów. Rzadko mam problem z zebraniem myśli, które mnożą się w zaskakującym tempie. Po "Karuzeli" Agnieszki Lis nazwać ich nie potrafię, bo żadne słowa nie oddadzą tego co zawarte jest w książce. Tego bólu i smutku nie można przekazać. Na tą Miłość brakuje określeń. Tą prawdę można tylko wyczytać.

piątek, 3 lutego 2017

DO TRZECH RAZY ŚMIERĆ - Alek Rogoziński - Róża Krull na tropie 1.


Czasem przychodzi taki dzień, kiedy się człowiek zastanawia nad swoją normalnością i dochodzi do wniosku, że reagowanie śmiechem na cudze nieszczęście nie jest oznaką zdrowia psychicznego. Myśl o tym, że na leczenie za późno przychodzi, kiedy zaczyna bawić morderstwo, nawet książkowe. I choćby się chciało zachować powagę, to nazwisko Księcia Komedii Kryminalnej na okładce gwarantuje, że nic z tego nie wyjdzie. Pocieszająca jest myśl, że 9 na 10 osób czytających książki Alka Rogozińskiego zareagują tak samo, co oznacza, że nie jest się jedyną osobą, którą śmiertelnie poważny temat rozbawi. Wydaje mi się, że "Do trzech razy śmierć" nie zadziała poprawnie jedynie na osoby, które w wyniku bliskiego kontaktu z chirurgiem plastycznym zachowują stale kamienną twarz.

środa, 1 lutego 2017

LECZENIE POPRZEZ ŻYWIENIE - po roku stosowania karmy.


Powody do świętowania skłaniają do refleksji, szczególnie jeśli szepczemy wtedy psu do ucha "wszystkiego najlepszego". W styczniu Missi skończyła 5 lat, a Saba stała się 7 letnim szczeniakiem. U obu przybyło siwych włosków, a spojrzenie momentami wydaje się mądrzejsze (choć szybko w oczach pojawia się stały element w postaci diablików, które gwarantują dziecięcą zabawę i szaleństwo). Wspominając czasy, kiedy istoty drące skarpetki były zdecydowanie mniejsze przeglądnęłyśmy stare zdjęcia, dochodząc do wniosku, że nasze psy jeszcze nigdy nie wyglądały i nie czuły się tak dobrze. Ich stale filigranowe ciałka postanowiły się nareszcie zaokrąglić (choć "wcięcie w talii" wciąż się pięknie prezentuje :) ), sierść jest błyszcząca, oczy zdrowe i - co najważniejsze - dolegliwości układu pokarmowego zniknęły jak ręką (albo miską) odjął.
Ewidentnie zmiana na plus nastąpiła po odnalezieniu idealnej karmy. U Missi dieta trwa rok. To był dobry rok. Smaczny i zdrowy. :) Nasz mikrobokser jest szczęśliwy, a my możemy cieszyć się widoczną poprawą.


wtorek, 31 stycznia 2017

BYŁ SOBIE PIES - W. Bruce Cameron - Ten świat jest naprawdę pomerdany.


Gdzie po śmierci idzie pies i dlaczego odchodzi za szybko? Jak postrzega świat? Kogo widzi w nas i co to w zasadzie oznacza, gdy merda ogonem na dźwięk kluczyków do samochodu? Wciąż zadajemy sobie te pytania patrząc w psie oczy, które wydają się być tak mądre, jakby wszystko już widziały. "Jak żyłam bez ciebie?" - pytamy - "Co zrobię, kiedy odejdziesz?". Być może odpowiedzi zna tylko jedna istota. Pies. Ktoś, dla kogo my jesteśmy sensem życia.
"Był sobie pies" (W. Bruce Cameron) to niesamowita spowiedź psa. Główny bohater na swoich czterech łapkach przemierza świat i pozwala nam spojrzeć swoimi oczami na człowieka, schronisko, pseudohodowlę, hodowlę i weterynaryjny gabinet, a także na życie psa pracującego. Psie emocje wylewają się z tej książki i potwierdzają fakt, że "ten świat jest naprawdę pomerdany".

piątek, 27 stycznia 2017

WOTUM NIEUFNOŚCI - Remigiusz Mróz - 1 Tom w Kręgach Władzy.



Umysł ludzki czerpie przyjemność z podglądania i świadczy o tym chociażby oglądalność programów, które zamiast jakiejkolwiek wartości merytorycznej, przekazują zwykle kompromitujące nagrania i po kawałku sprzedają cudze życie. Cokolwiek jednak nie działoby się na ekranie jest niczym w porównaniu z kulisami polityki. Za sprawą "Wotum nieufności" możemy zajrzeć do trudnego, bezwzględnego świata, który rządzi się swoimi prawami. Od pierwszych stron zastanawiamy się na tym, czy polityk to też człowiek. Jeśli potrzebujemy jasnego dowodu na to, że w walce o stołek najbardziej ucierpi kraj i jego mieszkańcy, to warto sięgnąć po dzieło Remigiusza Mroza, tym bardziej, że oprócz książkowego zaproszenia do świata polityki, Autor wręcza nam broń. Dzięki niemu uczymy się patrzeć i dostrzegać przekręty, manipulacje, ale i skrzywdzonego człowieka w "świni, przy korycie". Niezależnie więc od tego, czy mamy ochotę "wejść" politykom do życia, portfela i łóżka, czy zwyczajnie ciekawi nas to, kto i jak steruje naszym krajem, ta książka jest idealnym sposobem.

niedziela, 15 stycznia 2017

PARABELLUM - zbrój się do wojny - Remigiusz Mróz - trylogia.


Pod hasłem "Parabellum" kryje się broń, amunicja, jak i nawoływanie do 'zbrojenia się do wojny'. Wydaje mi się, że encyklopedie powinny dodać jeszcze jedną definicję i przekładając wyraz na polski, wzbogacić hasło o słowo "zmiany". W trzytomowym wojennym cyklu, spisanym ręką Mistrza - Remigiusza Mroza, zaobserwować można ten proces u dotkniętych niewyobrażalnym cierpieniem bohaterów, jak i u samego Autora, który z każdym kolejnym rozdziałem wydaje się dojrzewać. Widocznie wojna hartuje, uczy i przeobraża nie tylko ludzi fizycznie znajdujących się w rozpadającym się świecie. Zostawia trwały ślad także na tych, którzy mają odwagę o niej pisać odtwarzając tą trudną do objęcia rozumem rzeczywistość. Po książkowej podróży do przeszłości wiem, że abym ja się zmieniła, nie potrzebuję na skroni poczuć chłodu niewerbalnego środka przekazu. Wystarczy, że bardzo dobry Pisarz pistolet przyłoży mi do głowy przez kartkę. Szczególnie jeśli ona przestaje pachnieć drukarską farbą, a nabiera zapachu strachu, cierpienia, bólu i krwi. Te nuty otumaniają umysł i niczym prowirus wpisują się w genom odbiorcy. Niezależnie od pofałdowania mózgowia i psychicznej siły człowiek poddaje się treści i pozwala na to, żeby emocjonalne pociski przeszyły tak, jak zacznie robić to hitlerowskie pozdrowienie.

wtorek, 10 stycznia 2017

Księgarenka przy ulicy Wiśniowej. - magiczne opowiadania o zapachu świąt.


"Święta, święta i po świętach" i co zostało? Parę dodatkowych kilogramów i kac moralny na myśl o zerwaniu diety dla romansu z ciężkim jedzeniem w niezdrowej ilości? Nierozebrana, ochoczo sypiąca się choinka na którą uparcie poluje kot (tudzież dziecko w wieku pogromcy bombek)? Prezenty i kolejne wspomnienia do kolekcji? A może świadomość, że grudzień minął za szybko?
U mnie z całą pewnością te święta pozostawiły książkową magię, którą przywołać i odświeżyć mogę niezależnie od daty na kalendarzu. Zawdzięczam ją podróży do miejsca, które naszpikowane jest emocjami o lekkim zapachu świąt. Tym miejscem jest "KSIĘGARENKA NA ULICY WIŚNIOWEJ". Spis niesamowitych opowiadań wywołujących uśmiech i prowokujących kanaliki łzowe do produkcji słonych kropli.