środa, 10 grudnia 2014

TURECKIE CHLEBKI BEZGLUTENOWE Z INDYKIEM, PAPRYKĄ, KUKURYDZĄ I ZIARNAMI.

To nie takie łatwe, to nie takie proste... przejść koło nich obojętnie! Pachnące połączenie ciepłego, domowego, zdrowego dania, szybkiej i nietypowej kanapki i oryginalnego fast-fooda to nasz sposób na pyszny obiad. Jeśli połączy się siły, to gotowy będzie szybkiej niż trwałoby ugotowanie ziemniaków. I tak też zrobiłyśmy tym razem - w czasie gdy uwieszona na telefonie starsza kucharka bawiła się ciastem, to młodsza wgapiona w szklany ekran wyczarowywała nadzienie. Nasza 2-osobowa ekipa spisała się na medal - tak nas (a w zasadzie dzieło nasze) oceniono. Nawet nie zauważyłyśmy kiedy chlebki były gotowe. Wróć - nawet nie zauważyłyśmy kiedy i jak to się stało, że one były i... zniknęły. Ale wspomnienie smaku, aromatu i wyglądu pozostało.


piątek, 5 grudnia 2014

ROGALIKI Z ORZECHOWO-KORZENNYM NADZIENIEM /Bezglutenowe i tradycyjne.

Mamy grudzień. Ten wyczekany, piękny, póki co mało ośnieżony, a już magiczny grudzień! Czas gdy portfel płacze, wystawy kuszą, lista zakupów nie ma końca a w domu pachnie błogo. I właśnie - te zapachy... nam ostatnia kartka w kalendarzu kojarzy się m.in. z aromatem korzennych przypraw, orzechów, migdałów i dzikiej róży. A, że są to skojarzenia dobre, to po co wprowadzać jakieś zmiany? Tak więc, zgodnie z tradycją, którą same sobie (i innym) narzuciłyśmy... zapachniało w całym domu (i pod domem) orzechowym nadzieniem z lekką nutką korzenną. Mamy nadzieję, że te rogaliki uzmysłowią męskiej części rodziny jakie byłyśmy grzeczne i... uda nam się zapachem skusić Mikołaja! :)))) /Nie żebyśmy to tak specjalnie sobie wykombinowały. 


wtorek, 2 grudnia 2014

DOMOWA BEZGLUTENOWA PRZYPRAWA DO PIERNIKA (i innych ciast i ciasteczek korzennych).

Uświadomiłyśmy sobie całkiem niedawno co (i ile) traciłyśmy przez lata. Nadchodziła jesień, przychodziła zima i wyczekiwane święta, ale nie pachniało u nas zbyt często korzennie. Stawiałyśmy zawsze na te same ciasta - w imię rodzinnej tradycji. Na stole musiał być sernik z brzoskwiniami, szarlotka, torcik makaronikowy. Jedynym odstępstwem od reguły pachnącym korzennymi przyprawami było Niebo w Gębie. W tym roku postanowiłyśmy nadrobić stracony czas. Ciasta, ciasteczka o korzennym aromacie wyskakują z naszego piekarnika. Nadszedł też czas na piernik i małe, rozkoszne pierniczki, ale gotowa przyprawa jakoś do nas nie przemawiała i... tak właśnie powstała ona - idealna, domowa mieszanka czyli bezglutenowa, najlepsza z najlepszych przyprawa "do piernika". 


czwartek, 27 listopada 2014

TURECKIE CHLEBKI PIECZONE /Bezglutenowe aromatyczne ciasto i wegetariańskie pyszne nadzienie.

Dziś z pełną werwą wkraczamy do Turcji! Smaki i inspiracje zbieramy do worka, by je wymieszać z naszą filozofią kulinarną. Zapachniało i... paletę barw "w naszym stylu" władowałyśmy do aromatycznego, ziołowego ciasta bezglutenowego z czarnuszką. Nadziane na bogato - szpinakiem, cebulą, papryczkami, pieczarkami, pomidorkami i czosnkiem chlebki dostały smakową bombę, torpedę, rakietę (i nie wiemy jak jeszcze nazwać to COŚ) dzięki Ziarenkom i przyprawom. Było ostro, było bardzo smacznie, było barwnie i było... do szybkiego powtórzenia. Szał w piekarniku, wariactwo na talerzu i odlot w ustach. Cholera, zdolne jesteśmy. 


poniedziałek, 24 listopada 2014

ROGALIKI Z DOMOWYM POWIDŁEM /Bezglutenowe i Tradycyjne.

Zbliżają się święta - czas magii, czas dla rodziny, czas wspomnień... Nie może więc zabraknąć u nas pierwiastka bardzo bliskiej osoby, która odeszła od nas w 2005 roku. Może i mamy dziwny sposób na przyciąganie tu Jego obecności. Może i jest to dość nietypowe... ale tak działa sentyment i siła wspomnień. Gdzieś tam głęboko w głowie zakorzenił nam się zapach i smak unoszący się przez lata i widok przygarbionego, uśmiechniętego mężczyzny, który zawijał najpiękniejsze rogaliki (każdy miał identyczny kształt i rozmiar) i z największą precyzją (jak na zegarmistrza przystało) posypywał je cukrem szeptając "zjemy te zanim Babcia przyjdzie, żeby nie krzyczała"...  W grubej książce kucharskiej mamy zapisany na czerwono przepis zatytułowany "Rogaliki Tatusia"... Ostatnio coraz częściej ją wyciągamy, by poprzez zapach unoszący się po domu i smak - rozpływający się w ustach, poczuć się jak kilka lat temu gdy obserwowałyśmy naszego Rogalikowego Mistrza i wyczekiwałyśmy momentu by podkraść jego dzieło... I jakoś tak, bliżej nam do niego...


poniedziałek, 22 września 2014

PRZEDSZKOLAK MARZĄCY O ZMARSZCZKACH I LECZNICZA MOC BOKSERA.

Jak bardzo nieszczęśliwe może być kochane dziecko?! Jakie powody do smutku rodzą się w malutkiej, nieskażonej jeszcze brudem świata główce?! O czym marzy przedszkolak (albo dziecko w zerówce), który ma pełną rodzinę, dom, miłość, smaczne jedzonko, najwspanialszą mamę na świecie i masę zabawek?! Nie wiem. Wiem o czym marzyłam ja. Marzyłam o kimś do kochania i do zabawy. O przyjacielu innym niż wszyscy! Zamarzyłam więc o... zmarszczkach. O zmarszczkach z 4 łapkami i ogonem. Zamarzyłam… o bokserze.


piątek, 19 września 2014

ZAWINIŁ GRYSIK.

Wiktor miał już 13 miesięcy, więc powoli, bardzo powoli zaczęliśmy wprowadzać kolejne produkty do jego diety. Cały czas karmiłam, nocne karmienia stawały się coraz bardziej uciążliwe, bo Wiktor szukał mleka po kilka razy w ciągu nocy. Postanowiłam pójść za radą lekarki i wprowadzić „cieniutki” grysiczek. Ugotowałam zupkę i zasypałam łyżeczką kaszki manny. Synuś zjadł z apetytem. Następnego dnia ugotowałam cieniutki grysiczek na wodzie, zmieszałam z mlekiem dla alergików i Wiktor zjadł kolacyjkę. Wiercił się, kręcił, płakał. Rano był cały czerwony. Drapał się, kręcił, skóra była bardzo ciepła, czerwona , zapalna. Biegiem do przychodni. Diagnoza: alergia, przyczyna grysik. Żeby tego było mało, pojawiła się biegunka, bóle brzucha kręciły małego. 


wtorek, 16 września 2014

ADOPTOWANA = KOCHANA

O miłości od pierwszego wejrzenia z pewnością słyszał każdy. Nie wszyscy jednak mieli możliwość doświadczyć jej w pełnym wymiarze. Nie chodzi mi tu o motylki w brzuchu na widok pięknej rzeczy, a o prawdziwą miłość, jaka jest równocześnie szczerą deklaracją, że to właśnie z tą istotą chcesz być, do końca swoich lub jej dni. Nie zawsze dotyczy to partnera, czasem to uczucie wymierzone jest do dziecka pozbawionego rodziny, a czasem… do psa. Do psa, który nie ma nikogo. Do psa, który będzie Cię kochał tak, że nie zdołasz tego ogarnąć. Do psa, którego ktoś skazał na śmierć, na męczarnię, na usychanie w bólu i w samotności.

piątek, 12 września 2014

PISEMNE ZAPROSZENIE DO ŚWIATA MATKI I CÓRKI.

Tak to jest jak Matka i Córka spotykają się... w kuchni, gdzie piekąc bezglutenowe ciasteczka i plotkując przy tym o wszystkim i o niczym (wyciągając sobie słowa z ust) wpadną na jakiś pomysł. Zwykle tak to u nas bywa, że pomiędzy łykiem zielonej herbaty a wstawieniem blachy ciastek do piekarnika coś nam strzeli do naszych farbowanych. Czasem są to rzeczy o których publicznie pisać nie wypada, czasem całkiem rozsądne pomysły. Jakiś czas temu, ogłupione cudownym zapachem nocnych wypieków spojrzałyśmy na siebie wypalając przy tym praktycznie chórem - "to zacznijmy pisać bloga" :) No i... zaczęłyśmy, w sumie nie wiele myśląc.